Ogarniamy: Hipotezy i pytania badawcze w pracy magisterskiej.

11 października 2021 | author

Facebook

HIPOTEZY I PYTANIA BADAWCZE W PRACY MAGISTERSKIEJ / LICENCJACKIEJ

Nie raz słyszeliśmy pytanie: jak mam napisać tę pracę licencjacką/magisterską/doktorską? I nie raz na to pytanie odpowiadaliśmy. Wiemy, że nie każdy problem rozwiąże poradnik a la magazyn BRAVO, że nie wszystko da się streścić na kilku stronach, że są problemy, które wymagają wnikliwej analizy, indywidualnych dróg postępowania, ale statystycznie (hohoho!) rzecz biorąc należysz najprawdopodobniej do grupy osób dotkniętych powszechnymi problemami. W tym kąciku będziemy się starali pomóc w rozwiązywaniu najczęściej spotykanych problemów, traktując temat z pewnym dystansem. Po prostu podpowiemy Ci parę rzeczy. Będziemy to robić w mniej-więcej w zgodzie z naturalnym rytmem rocznym studenckiego żywota, ale jak masz czas i pytania – przeglądaj naszego bloga, albo pisz do nas; zawsze chętnie odpowiadamy na pytania. Powody dla których piszemy ten blog znajdziesz tutaj.

Piszesz (na przykład) pracę magisterską? Sprawdźmy czy zmierzasz w dobrym kierunku. Zacznijmy od Twoich hipotez. Dlaczego to ważne? Jeśli popełnisz błąd na etapie hipotez, możesz mieć problem z zachowaniem spójności w swojej pracy. Lepiej przeciwdziałać, w końcu nawet najlepszy kucharz nie przerobi hamburgera z powrotem na krowę. W skrócie, w kolejnych rozdziałach przejdziemy razem przez kwestie związane z wykonaniem badań do pracy.

CO Z CZYM, SKĄD I JAK?

Hipotezy, ach hipotezy! Podstawa i oś wszystkich prac naukowych! Kto by ich nie znał? Kto by ich nie chciał? Kto w ogóle ma pojęcie jak je  poprawnie postawić w pracy naukowej? Zanim pod koniec badań do swojej magisterki/doktoratu zaczniesz się zastanawiać „jak ja się tu znalazłem/łam?” pozwól, że pokierujemy Cię przez tą tajemniczą i pełną niejasności ścieżkę (taaak, byłaby to fabuła na niejeden film fantasy). I zaufaj nam – możesz pójść każdą drogą, ale ta którą Ci proponujemy jest sprawdzona i łatwa. Nie wymyślaj koła na nowo. Idziesz z nami? 🙂

SKĄD SIĘ BIORĄ HIPOTEZY?

Jeśli jeszcze z jakiegoś powodu zadajesz sobie to pytanie, odpowiedź brzmi: wynikają z teorii. Wyobraź sobie, że interesuje Cię temat spożycia czekolady wśród kobiet i mężczyzn. Twoja teoria powinna definiować czym jest spożycie czekolady, pewnie opisać jakąś definicję płci oraz, przede wszystkim, co na ten temat dotychczas odkryli amerykańscy naukowcy. Czy ktoś to badał przed Tobą? A jeśli tak, jakie uzyskał wyniki? Nic nie znajdujesz, serio? Nawet na Scholar, EBSCO, Elsevier, PUB-MED? Żyjemy w czasach w których wszystko było już zbadane, a Ty nie możesz znaleźć nic o spożyciu czekolady? Nawet nic pokrewnego: spożycie słodyczy, spożycie kakao? No OK, my Ci wierzymy:) W takim razie, skoro nic nie wiadomo, to wtedy możesz zadać ogólne pytanie badawcze: „czy kobiety i mężczyźni różnią się od siebie spożyciem czekolady?”. W innym wypadku (umówmy się – w większości wypadków) uzasadniasz i cytujesz amerykańskiego naukowca: „Kowalsky (1989) wykazał, że mężczyźni jedzą więcej czekolady od kobiet, co skutkuję większym nasileniem zaparć”; albo: „Novack (1725) pokazał, że kobiety i mężczyźni różnią się spożyciem słodyczy i kakao”. W ten sposób stawiasz hipotezę, która jest oparta na jakichś przesłankach: „zakładam, że kobiety i mężczyźni będą się różnić spożyciem czekolady”, możesz także dodać „przy czym mężczyźni spożyją jej więcej”. Podsumowując, żeby postawić hipotezy najpierw musisz zanurzyć się w literaturze przedmiotu i znaleźć jakieś punkty podparcia. Bez nich praca raczej nie będzie należeć do naukowych (a ta sama droga postępowania dotyczy pomysłów na temat przewodni pracy). Jeśli Twoje hipotezy/pytania pojawiły się przed przejrzeniem teorii, na ogół są wzięte z kosmosu i nie mają żadnego umocowania. To oznacza, że będziesz mieć kłopoty później – nie zaczyna się budowy domu od trzeciego piętra. Wyobraź sobie, że wpadasz na jakiś pomysł, stawiasz sobie „z głowy” jakąś hipotezę do weryfikacji, a potem okazuje się, że stu naukowców przed Tobą przemieliło ten temat i jest zupełnie odwrotnie niż Ci się wydawało. I wiesz co? To się zdarza zbyt często „młodzikom”, żeby ich przed tym nie uprzedzać. To właśnie robimy na początek.

JAK POWINNY WYGLĄDAĆ HIPOTEZY?

No dobra – krok pierwszy za Tobą. Masz hipotezy albo pytania badawcze. Co dalej? Chcesz się zmierzyć ze swoim przeznaczeniem i obronić tytuł niepokonanego w pięćdziesięciu trzech walkach magistra? Przyjrzyj się swoim hipotezom lub pytaniom. Czy są weryfikowalne? Mówiąc po polsku – czy da się je rozstrzygnąć?

Po pierwsze, czy są one wystarczająco proste i precyzyjne? Posłuchaj jak brzmi to: „płeć pod wpływem wewnętrznego systemu wartości różnicuje negatywne związki pomiędzy stylami radzenia sobie ze stresem a ogólną jakością życia”. Spróbuj teraz powiedzieć co tu tak naprawdę jest badane i o co tu chodzi? Jak można rozstrzygnąć taki złożony problem? Być może Ciebie akurat interesuje złożony moderacyjno-mediacyjny model strukturalny zjawiska (takie tam statystyczne fą fą fą), ale całkiem serio – upewnij się, że wiesz co robisz. Na początek:

  • Sprawdź czy jeden złożony problem z którym się mierzysz nie może być podzielony na mniejsze, prostsze.
  • Odnieś się do dwóch, góra trzech prostych zmiennych: „kobiety i mężczyźni różnią się pod względem stylów radzenia sobie ze stresem”; „system wartości związany jest z ogólną jakością życia”.
  • Upewnij się, że wskazujesz precyzyjnie o co Ci chodzi. Im prościej postawisz problem tym łatwiej będzie można go rozwiązać. Bardziej złożone działania mogą się zakończyć katastrofą, splątaniem, mówieniem językami i ogólnie nie polecamy.

Po drugie, czy w hipotezach masz jakiś punkt odniesienia? Co to znaczy „poziom wiedzy studentów będzie wysoki”? Ogarnijmy to tak: „wzrost badanych wynosi 1,70m” – ale to dużo czy mało? Badasz dzieci czy dorosłych? Koszykarzy, przeciętną populację? Chyba łapiesz już w czym tkwi problem? Wyniki bez kontekstu często nie mają sensu. Możesz oczywiście opisać wskaźniki poziomu wiedzy studentów, sprawdzić jaki jest średni wzrost w populacji oraz poczynić setki innych mniej lub bardziej trudnych zabiegów… ale możesz to zrobić prościej: porównać z grupą odniesienia. „Poziom wiedzy studentów będzie wyższy niż poziom wiedzy osób niestudiujących” brzmi już nieco precyzyjniej, prawda? Porównuj grupy badanych a nie grupę z Twoim widzimisię.

Oczywiście – nie zawsze interesują Cię różnice czyli porównanie kilku grup, czasami interesują Cię po prostu związki, na przykład: „czy wysokie spożycie czekolady wiąże się z wysokim poziomem zaparć?”. Wówczas nie szukaj punktów odniesienia – szukaj dużej i różnorodnej ilości osób badanych. Zastanów się, jakie relacje pomiędzy zjawiskami chcesz badać? Wpływ, korelacje, różnice, coś innego?

Po trzecie: wyodrębnione zmienne muszą być możliwe do zmierzenia. Niektóre zjawiska są z punktu widzenia współczesnej nauki stosunkowo łatwo mierzalne – na przykład poziom samooceny. Niektóre rzeczy trudniej zmierzyć – jak np. poziom szczęścia w pokerze czy zdolności telepatyczne. Jeśli możesz, staraj się wybierać te pierwsze. O kwestii tworzenia i wyboru narzędzi badawczych oraz konstrukcji badania powiemy w następnym wpisie (przejrzyj bloga).

Nie trać nadziei. Jeszcze będziesz w piątek leżeć w wannie.

A teraz na spokojnie – przejrzyj powyższe porady i spróbuj sprawdzić, czy obecny stan Twojej pracy jest z nimi zgodny. Zdarzyło Ci się popełnić jakieś błędy i wypaczenia? Coś nie gra z powyższą poradą? Jest źle? Jest Ci smutno? Spokojnie. Zjedz budyń, poczytaj książkę i posłuchaj mistrza zen. Pamiętaj, że zawsze możesz to zmienić. Hipotezy możesz poprawić. Przebieg badania możesz poprawić. Ostatecznie – możesz poprawić kołnierzyk i udawać, że nic się nie dzieje.

Dobrze = porozmawiaj szczerze z promotorem o swoich wątpliwościach. Lepiej = wskaż mu gdzie popełniłeś błędy. Najlepiej = przedstaw promotorowi gotowe rozwiązania. Zauważyłeś(łaś) że coś nie gra z Twoimi hipotezami? Popraw je! Dasz radę! Wyjdziesz ze swojej strefy komfortu!

Jeśli czujesz że coś nie gra (w sensie, że nie tak ogólnie w Twoim życiu i portfelu, bo w tym nie pomożemy, tylko w kwestii stawiania hipotez i pytań badawczych) – daj nam znać. Staramy się podpowiadać każdemu, może rozszerzymy niniejszy wpis o Twój kłopot. A tymczasem – zerknij co dalej zrobić ze swoją pracą w następnej części poradnika.

<wróć